"Każdy z sojuszników zostanie poproszony". Ukraina chce dodatkowych pieniędzy

Dodano:
Wołodymyr Zełenski, prezydent Ukrainy Źródło: Flickr / President Of Ukraine/ Domena publiczna
Ukraina chce wnioskować o dodatkowe 20 mld dolarów od swoich sojuszników, aby zintensyfikować ataki na rosyjska infrastrukturę energetyczną.

Politico, powołując się na wysokiego rangą pracownika Departamentu Obrony USA, informuje, że Ukraina chce pozyskać dodatkowe 20 mld dolarów, aby umocnić swoją przewagę nad Rosją na polu bitwy.

Wniosek o dodatkowe środki ma zostać złożony 18 czerwca na kolejnym spotkaniu Grupy Kontaktowej ds. Obronności Ukrainy. Kwestia ta została również poruszona przez ministra obrony Ukrainy Mychajło Fiodorowa i innych przedstawicieli rządu podczas serii spotkań z przedstawicielami Norwegii, Szwecji, Niemiec i Kanady.

Prośba do sojuszników

Każdy z sojuszników Ukrainy ma zostać poproszony o przekazanie od 2 do 6 miliardów dolarów w formie darowizny lub pożyczki. Najprawdopodobniej kwestia dodatkowych środków będzie omawiana podczas najbliższego szczytu NATO w Ankarze, na kórym obecny będzie także prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.

Te pieniądze mają zostać przeznaczone na obronę powietrzną, zwiększone składki na PURL, czyli program sponsorowany przez NATO, w ramach którego sojusznicy kupują broń dla Ukrainy od Stanów Zjednoczonych, a także na zakup dodatkowych bezzałogowych statków powietrznych, amunicji, sprzętu do walki elektronicznej, broni dalekiego zasięgu oraz na bezpośrednie zakupy od ukraińskich firm zbrojeniowych.

– Okno możliwości się zamyka. Rosja działa szybko i innowacyjnie. A jeśli damy jej czas na kolejną adaptację, możemy stracić jedyną realną szansę na zakończenie tej wojny poprzez prawdziwe negocjacje. A jeśli Rosja opracuje własne drony, aby zaatakować w trakcie, będzie to dla nas katastrofą – powiedział jeden z ukraińskich urzędników w rozmowie z portalem.

Przypomnijmy, że na ten rok państwa sojusznicze zadeklarowały przekazanie Ukrainie łącznie 38 miliardów dolarów pomocy wojskowej.

Źródło: Politico
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...